Świadectwa

Droga ojcostwa

    Doświadczenie bycia ojcem nie zamyka się w jakimś konkretnym punkcie. Mężczyzna staje się ojcem, jest to proces. W tym procesie przyjmuje się wszystko, co niesie życie.   1. Nie sposób pisać o ojcostwie, pomijając moją własną historię życia. Zanim zostałem ojcem, byłem synem moich rodziców.… Czytaj dalej

Rozgrzewka…

by
Rozgrzewka…   Wróciłam z rekolekcji…, to był niesamowity, piękny czas, tak bardzo inny od tego, co wcześniej przeżywałam, czego doświadczyłam na poprzednich rekolekcjach. Mój Jezu, tak naprawdę do końca nie rozumiem tego wszystkiego, ale to chyba dobrze, bo gdyby było inaczej, to umarłabym ze wzruszenia.… Czytaj dalej

Habemus Papam

by
Rozradowana Owczarnia powitała nowego Pasterza gromkimi brawami   Zachwycił ją pięknym gestem łącząc ze sobą dwa powołania           „Ad maiorem Dei gloriam” oraz „Pokój i Dobro” w serdecznym uścisku   Po entuzjastycznym powitaniu Pasterz Franciszek wziął laskę do ręki i powędrował do Matki Salus Populi Romani o wspomożenie prosić   A my patrząc i słuchając Jego głosu stajemy się lepsi bardziej czuli i wrażliwi na dobro   Wstępuje w nas odwaga do głoszenia prawdy troki o każde stworzenie we wszechświecie   Dotknięci miłością Śpiewamy z św.… Czytaj dalej

Powtórka z rekolekcji – rymowana

by
Powtórka z rekolekcji  –  rymowana   Czterdzieści stron Zapisałam w zeszycie Ile w sercu i rozumie Pokaże dalsze życie   Ojciec Maciej rekolekcje Odprawiać nam pomagał  Razem z Duchem Świętym Na pustynie wyprowadzał   Czasem bawił nas jak dzieci Mandarynki muszy koty Byle się radować Nawet gdy są kłopoty   W posłuszeństwie i pokorze Kazał szukać Boga Zaufaj Mu zaufaj Kiedy lęk i trwoga   A gdy zauważył Niepotrzebną gadkę Do rozwiązania Dawał zagadkę   ON TYLKO JEST A NAS NIE MA!!!  … Czytaj dalej

Fundament

by
Pragnę gorąco podziękować Bogu za dar rekolekcji ” Fundament” w roku Wiary. W tej ciszy „pustyni” wśród pięknych szczytów gór, każdy mógł spotkać i usłyszeć Boga , wielbić Go, dziękować i prosić szczególnie o wzrost wiary.Podczas tych rekolekcji nauczyłam się medytacji i wzrosło we mnie zaufanie do Boga. … Czytaj dalej

Ćwiczenia duchowne w życiu kapłana

by
Artykuł pochodzi z: Wolne myśli – strefa wolnego słowa   Z Ćwiczeniami duchownymi św. Ignacego Loyoli zetknąłem się w wieku osiemnastu lat, gdy uczestniczyłem w rekolekcjach prowadzonych przez ośrodek Odnowy w Duchu Świętym. Było to moje pierwsze spotkanie z propozycjami wybranymi spośród tych, które pozostawił całemu Kościołowi św.… Czytaj dalej

Roraty. Brama

by
Roraty   Jak uspokoić serce pulsujące wołaniem przyjdź już przyjdź   Jak nasycić tęsknotę czekającą  za niemożliwym do spełnienia   Jak  być obojętnym gdy coś kwili w oczekiwaniu na odpowiedź   Jak oddalić myśli bezsensowne nie dające spokoju   Jak określić winę gdy się przyczepiła i nie wiadomo o co chodzi   Gdzie Jesteś Światło rozjaśniające mroki życia   W ciemności wezmę „Roratkę” do ręki i zaśpiewam „Rorate caeli de super et pluant justum”.  … Czytaj dalej

Wędrówka z Bogiem miłującym

by
Czas trzydziestodniowych rekolekcji ignacjańskich był czasem wielkiej przygody z Bogiem. To On zapraszał mnie do wspólnej wędrówki po ścieżkach nie tak znowu łatwych. Droga ta bowiem prowadziła niejako przez pustynię i wiązała się z przeżyciami, jakie stały się udziałem Izraelitów idących za Mojżeszem do ziemi obiecanej.… Czytaj dalej

Świadectwo

by
Z ogromną wdzięcznością w sercu dzielę się doświadczeniem trzeciego tygodnia rekolekcji ignacjańskich. Przeszłam z Jezusem ważny odcinek drogi, towarzysząc Mu w Jego cierpieniu i śmierci, a więc będąc najbliżej Przyjaciela. Tego nie da się wymazać – nasza relacja się pogłębiła. W mojej codzienności owocuje to częstszym powracaniem do Słowa Bożego, pełniejszym zrozumieniem wartości ofiary i cierpienia w moim życiu, a także zmianą spojrzenia na drugiego człowieka, za którego też umarł Jezus.… Czytaj dalej

Zapach miłości

by
Zapach miłości… Ponoć miłość ma swoją woń…, teraz już wiem, że tak…Gdy przed rekolekcjami spacerowałam ulicami mojego miasta często zwracałam uwagę na przepiękny zapach białych kwiatuszków…Przyjechałam na Górkę, a tam, gdy usiadłam na ławce i gdy wpatrywałam się w piękno, i potęgę gór, obsypałeś mnie tymi samymi, białymi płatkami, otuliłeś cudownym, tym samym, znanym mi zapachem…Dotknąłeś Jezu…to byłeś Ty, wtedy przed rekolekcjami i teraz, to ta sama Miłość mnie tak wyjątkowo i delikatnie otuliła, teraz to wiem… Przed rekolekcjami…, żyjąc w ciemności, nie słysząc Twego głosu w moim sercu, tego, że jestem Twoja, pogrążałam się w smutku, bólu, który był nie do zniesienia…Poczucie Twojego opuszczenia, brak jakiegokolwiek pocieszenia, oznak Twojej Miłości, bliskości, pustka, tyle pytań bez odpowiedzi, Twoje milczenie, które najbardziej bolało… Wiele razy krzyczałam, wołałam gdzie jesteś, czy mnie słyszysz…, ale na daremno próbowałam Cię usłyszeć…Tuliłam się do krzyża, nie rozumiejąc dlaczego… tak po prostu – w potokach wylanych łez, szukałam ukojenia… Rozpaczliwie szukając Ciebie, złoszcząc się, że Cię nie ma w tym moim cierpieniu, że zostawiłeś mnie choć tak bardzo za Tobą tęskniłam…, gdzieś w tym wszystkim się zagubiłam… Błogosławiony czas rekolekcji…czas trudnej, ale i zarazem pięknej ciszy, w której w końcu mogłeś przemówić, przebić się przez mój ból, by pokazać mi prawdę-piękną prawdę-teraz to wiem… Tak jak deszcz oczyścił góry, ukazując ich piękno, potęgę…, to jakie tak naprawdę są, bez niepotrzebnej mgły, otulających ich obłoków…Podobnie poprzez moje potoki wylanych łez zrobiłeś to samo… pozwoliłeś mi tak wiele zrozumieć, uczyniłeś przejrzystą i czytelną moja przeszłość…, ukazując piękno tych chwil, ale również to co słabe, grzeszne… Cierpiąc wtedy, szukałam gdzieś Ciebie, ale nie znajdowałam… Teraz wiem, że nie mogłam Cię gdzieś odnaleźć, bo Ty byłeś we mnie, tak bardzo mocno, tak bardzo blisko.… Czytaj dalej