W dzień Wniebowstąpienia cieszymy się tryumfem naszego Pana, Jezusa Chrystusa, gdy zajmuje swe miejsce po prawicy Ojca, a Jego ludzka natura dostępuje chwały. Radu­jemy się także Jego niewidzialnym przyjściem do naszych serc. Odchodzi, lecz ponownie przy­bywa. Znika z tego widzialnego świata, ale tylko dlatego, by wstąpić w głębiny każdego ludzkiego serca, gdzie dojrzałe owoce Jego zmartwychwstania doświadczane są w przeobfitej sile Ducha Świętego.

 

Dziś Jezus zaczyna wprowadzać Ducha Bożego w serca tych, którzy wierzą, i doświadczamy Ducha Świętego wytryskającego światłem z jądra na­szego bytu i przenikającego całą naszą ludzką naturę. Nasze myśli i nasze emocje, nasze całe ciało mieni się blaskiem Ducha Świętego.Chwała żyjącego Boga wylewa się nam na usta nie tylko z naszych serc, lecz z samego serca Boga, prze­bywającego w nas.

 

„Wam zostało dane poznanie misterium królestwa Boże­go” – rzekł Jezus do uczniów. Królestwo to jest zalewem światła, życia i miłości, które zostały uwolnione w nas mocą Zmartwychwstania i umocnione łaską Wniebowstąpienia. Nie można wystarczająco dobrze wyrazić duchowej siły, która teraz w nas wstępuje. „Nie odchodźcie z Jerozolimy – mówi Jezus – oczekujcie mocy z wysoka”.
Prorok powiada: „Nasz Bóg jest trawiącym ogniem”. Dziś powiedzieć możemy, że nasz Bóg jest nieograniczoną energią, nuklearną eksplozją, która nigdy się nie kończy.Jest nieskoń­czona, gdyż jej siła leży w Bogu i jest Bogiem. Miłość Boga jest prawdziwą siłą, jest jednak odmienna od kontroli i manipulacji. Jest siłą udzielania darów – bez przerwy i bez końca. Jak słońce, które nie przestaje nigdy promieniować energią, światłem i życiodajną siłą. Nawet jeżeli wszyscy zasłaniamy okna, kryjąc się przed słońcem, ono samo nieprzerwanie świeci. Słońce jest dobrym obrazem Boga jako trawiącego ognia. Boża miłość polega na wysyłaniu światła, życia i miłości bez ustanku, nie jest w najmniejszym stopniu zniechęcona żadnym napotkanym oporem. Nieprzerwanie przybywa.

 

Jaka będzie więc nasza odpowiedź na łaskę Wniebowstą­pienia? Poprzez czytania liturgiczne, przygotowujące nas do tego Święta, Jezus proponuje nowe zrozumienie przykaza­nia miłości. Poparł starotestamentalne nauczanie, będące ser­cem każdej prawdziwej etyki, że mamy kochać bliźniego jak siebie samego. Teraz daje nam nowe przykazanie: kochać się wzajem, jak On nas umiłował, co jest bardziej wymagające. Miłość bliźniego jak siebie samego jest najwyższą postacią ludzkiej miłości. Chrystus wzywa nas jednak nie tylko do ludzkiej miłości, jakkolwiek szlachetnej, ale wręcz do Bożej miłości. Boża miłość jest zdolnością kochania bez granic i do nieprzerwanej miłości, nawet jeśli wszystkie przeciwności tego świata są wbrew nam. Jest to kochanie bliźniego z nie­skończoną akceptacją. Miłość bliźniego jak siebie samego jest prawem miłości ludzkiej. Jest rodzajem dynamiki dawa­nia i przyjmowania – kochania i bycia kochanym w zamian. Stąd jest ona zarazem zainteresowana nagrodą miłości.

Kochać tak, jak kochał nas Jezus, to znaczy kochać Boską miłością, miłością Osób Trójcy Świętej, która jest całkowi­tym powierzeniem się. Kochają One nie dlatego, by otrzymać miłość w zamian, ale gdyż taka jest natura miłości Bożej – dawać, ogołocić się, powierzyć się i czynić tak bez innych powodów, a tylko dlatego, że są, czym są – czystym darem. My także winniśmy kochać, nie dlatego, by czymś się stać, ale ponieważ jesteśmy wezwani do bycia dostawcami Bożej mi­łości, do utożsamienia się z nią i do stania się drogami dla tej ogromnej energii, aż świat zostanie przemieniony przez Chry­stusa i będzie On wszystkim we wszystkich. Powierzamy się nie dlatego, że tak wybraliśmy, ale dlatego, że Jezus wybrał nas i zalecił nam kochać, jak On nas kochał.

 

Kiedy dwie albo więcej osób kocha się nawzajem, są oni zjednoczeni. Ci jednak, którzy powołani są do miłości Bożej powołani są do jedności. „Ojcze, niech staną się jedno, jak My jesteśmy jedno”. Energia miłości Bożej wprowadzona zostaje w nasze życie w chwili chrztu, wzmaga się w Eucharystii i poprzez coroczne obchody Zmartwychwstania Pań­skiego. Teraz, w dzień Wniebowstąpienia, zapraszani jesteśmy do głębszego wchodzenia w tajemnicę Bożego życia, któ­ra jest nieograniczoną wymianą miłości. Miłość Chrystusa złożona jest w nas jako przeogromna duchowa energia. Jezus zachęca nas do korzystania z niej i do przekazywania jej, aż stanie się całym naszym życiem. Wtedy On stanie się w nas wszystkim. Będzie, kim jest – świętym Chrystusem.

 

 

Fragment pochodzi z książki Przebudzenie, Thomas Keating, Wydawnictwo WAM